Wakacje mijają i zbliża się czas mojego wyjazdu na mecz
Borussi ♥ Jestem coraz bardziej podekscytowana tym bardziej, że zobaczę na żywo
mojego ulubieńca, który może nawet strzeli bramkę. Ale do rzeczy dziś mam się
spotkać znów z Szymkiem. Od ostatniego razu chcę spędzać z nim każdą wolną
chwilę. Mieliśmy spędzić czas u niego w domu tylko we dwoje na oglądaniu
zaległych filmów które obiecał ze mną obejrzeć
jak się poznaliśmy. Wszystko było pięknie ładnie, aż do momentu kiedy
Szymek pozwolił sobie na za dużo, wtedy zebrałam Się i kazałam mu odprowadzić
się na przystanek z racji tego, że nie bardzo znałam jego miasto. Pożegnałam
się z nim oschło i wróciłam do domu. Nie wiedziałam co robić, przekroczył
granicę której nie miał prawa naruszyć, a jednak zrobił to. Co mam o tym
wszystkim myśleć, przecież tyle razy mówiłam mu ze nic z tych rzeczy nie ma
prawa zaistnieć do mojej 18. Potrzebowałam czasu żeby sobie wszystko poukładać
w głowie i życiu, i zdecydować co zrobić. Na razie nie miałam do tego głowy,
jaki kibic zaprzątałby sobie myśli takimi rzeczami przed meczem. W nocy śnił mi
się Reus jak zdobywa bramkę, a po meczu spotyka mnie na parkingu i umawia się
ze mną na kawę. Rano okazało się, że to był tylko piękny sen, który nigdy się
nie spełni. Zostały mi dwa dni do wyjazdu, czyli pakowanie, sprzątanie, zakupy
i bieganina od rana do nocy. Lecz rano stało się coś strasznego włączając facebooka
zauważyłam, że Szymek zmienił status na „w związku” z jakaś Basią. Tego dla
mnie było za wiele, teraz tak na prawdę widziałam jak mu bardzo na mnie zależy,
na mnie?, chyba na tym żeby mnie przelecieć, a jak się nie dałam to już znalazł
sobie inną, chętną na seks. No nic trzeba jakoś dalej żyć, może kiedyś w końcu
znajdę mojego księcia z bajki, a jak nie to co tam zostanę starą panną z kotem
i tyle J
Dzień minął mi szybko, nawet nie zdarzyłam sobie nic przygotować do wyjazdu, a
jutro mam jechać nad jezioro na pół dnia, no nic trzeba będzie pakowanie
ogarnąć jutro rano przed wyjazdem nad jezioro.
Wstałam o 5 rano aby pożegnać się z ciocią i kuzynką z
Niemiec, które odjeżdżały dziś rano, do domu po tygodniu spędzonym u nas.
Pomachałam im na „do widzenia” i poszłam spać dalej, po 2 godzinkach wstałam
wypoczęta, zjadłam śniadanie, umyłam się i ubrałam, przygotowałam do wyjazdu
nad jezioro, i szykowałam ubrania oraz rzeczy do zapakowania do Niemiec. Około
10 pojechaliśmy z ciocią, bratem, kuzynka i jej koleżanką nad jezioro. Było ciepło i słońce mocno świeciło, z czego
się bardzo cieszyłam, bo chciałam się jeszcze trochę opalić przed wyjazdem.
Czas mijał szybko na szaleństwach w wodzie i opalaniu się. Poznałam tam bardzo
fajnego chłopaka, dobrze mi się z nim rozmawiało i w ogóle, prawie cały czas
wygłupialiśmy się w wodzie, tak jakbyśmy się znali od dziecka. Na koniec gdy musiałam
już jechać wymieniliśmy się numerami telefonu, on odprowadził mnie do auta po
czym przytulił i pocałował w czoło jak mama swoje małe dziecko. W domu
dopakowałam ostatnie rzeczy i zadzwoniłam do dziadka aby po nas przyjechał.
Wieczorem okąpałam się i poszłam spać, przed zaśnięciem rozmyślałam o
dzisiejszym dniu i o Bartku którego poznałam. Gdy nagle dostałam sms :
„Dobranoc piękna ;** Bartek”. Bardzo się
ucieszyłam i zaraz odpisałam „Dobranoc przystojniaku ;*”. Po czym odłożyłam
telefon i zasnęłam.
Jest kolejny rozdział! Teraz wyjeżdżam do Niemiec i tam mam nadzieję, że uda mi się napisać 4 aby zaraz po powrocie dodać coś nowego :D Trzymajcie kciuki żeby mi się udało. Zachęcam do komentowania bo fajnie jest tak przeczytać coś miłego na temat swojej pracy :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz